Przejdź do treści głównej
Wiadomości

Nowa Karolina Kocięcka rusza do Paryża z Muzeum Sportu

4.5 / 5
(707 ocen)
Podróż Kocięckiej do Paryża
Czas czytania: 2 min

Krótko

14 października o 16.30 w Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie wystartuje współczesna imienniczka Karoliny Kocięckiej. Podejmie to samo wyzwanie, czyli przejazd rowerem do Paryża, w hołdzie pionierce polskiego kolarstwa. Jak podaje UM Warszawa, wydarzenie jest częścią promocji książki „Warszawskie Towarzystwo Cyklistów w obiektywie Stanisława Bogackiego” dr Anny Śmiechowicz.

Pionierkę przypomina też mural Dariusza Paczkowskiego z 2022 roku na bramie garażowej przy ulicy Nowolipie 23. Jej wyprawę opisuje najnowszy odcinek miejskiego cyklu historycznego.

Wyprawa z 1900 roku

Karolina Kocięcka wyjechała z warszawskich Bielan 16 września 1900 roku o dziewiątej rano. Towarzyszyła jej cyklistka Dermenczug, znana jako „Dedi”.

Do pokonania miały 1740 kilometrów. Plan zakładał jazdę z prędkością około 16 kilometrów na godzinę i średnio 160 kilometrów dziennie.

Kocięcka jechała na szosowym rowerze marki Clement o wadze około 12 kilogramów. Bagaż z rzeczami osobistymi i narzędziami naprawczymi ważył 4-5 kg. Paryż żył wtedy Wystawą Światową, a kobiety po raz pierwszy mogły oficjalnie startować w igrzyskach olimpijskich.

Trasa prowadziła przez kolejne miasta:

  • Sochaczew, Łowicz i Kutno (pierwszy nocleg),
  • Koło, Konin i Słupca, potem Września (drugi dzień, ponad 230 km),
  • Poznań, Kostrzyn i Gorzyń w stronę Berlina,
  • Hanower, Kolonia, Akwizgran i Liège.

W Belgii, 28 września pod Flemalle, rowerzystki w ciemnościach nie zauważyły stromego zjazdu. Kocięcka zeskoczyła z roweru i skończyła na potłuczeniach. Do Paryża wjechały 1 października o 18.00, po 14 dniach jazdy.

Paryż i powrót

W stolicy Francji Kocięcka spędziła tydzień i zwiedzała Wystawę Światową. Sama wspominała po latach: „Miałam dobrą, bardzo dobrą prasę”. Paryski tygodnik „Vélo” i dziennik „Le Constitutionnel” pisały o „zdrowych, przystojnych i nieustraszonych Polkach”.

8 października wyruszyła sama inną trasą do Genewy, około 600 km, skąd pociągiem wróciła 20 października do Warszawy. Producent rowerów Clement podarował jej w uznaniu rower wyścigowy i tandem.

Felieton w Radiu Kolor

Opowieść o wyprawie to 167. odcinek cyklu „Stolica historii”, który czyta dr Anna Śmiechowicz. Felietony Towarzystwa Miłośników Historii w Warszawie Radio Kolor emituje w soboty, w nieco skróconej wersji. Podcast jest dostępny pod tekstem na stronie miasta.

Zdjęcie: Marek Czerwiński

Marek Czerwiński

Autor serwisu

Od lat pracuje w Warszawie i najczęściej opisuje ruch uliczny, remonty oraz zmiany w przestrzeni publicznej. Wydobywa z codziennych spraw to, co mieszkańcy powinni wiedzieć od razu.